Jak zbudować majątek i dochód pasywny – czyli 4 drogi do bogactwa…
„ Tworzenie bogactwa wg Groundsa (Steve Grounds napisał bestseller “Planuj i bogać się – przyp. aut.) wymaga koncentracji na tworzeniu autentycznej wartości oraz pasywnego dochodu, równowagi, uważnego zarządzania przepływem pieniężnym. Przede wszystkim jednak polega na robieniu tego, co naprawdę sprawia nam przyjemność.
Możesz stworzyć bogactwo jedynie, jeśli dodajesz wartości do życia innych, łącznie ze swoim. Jeśli kochasz to, co robisz, ujawni się to w Twoim kierowaniu firmą, jakości usług, decyzjach inwestycyjnych etc.
Istnieją tylko 4 drogi do osiągnięcia bogactwa :
-
Biznes – budowanie/sprzedanie biznesu/sprzedanie udziałów
-
Nieruchomości – komercyjne/mieszkalne/gruntowe/pod wynajem/na sprzedaż,
-
Akcje – prywatne lub notowane/papiery wartościowe/opcje/towarowe/transakcje terminowe/fundusze,
-
Internet – globalna sprzedaż towarów/usług „
Jeśli zerkniesz na listę najbogatszych na świecie lub listę Forbsa zobaczysz, że tak właśnie jest.
Ale świat się zmienia i klasyczny biznes, klasyczne inwestowanie w nieruchomości czy też klasyczna sprzedaż przez internet już nie działają tak jak dawniej.
Działają coraz gorzej…
To co zrobić żeby zaczęło działać ?
Niech za przykład posłuży opisywany ostatnio w mediach przykład trzech wspólników firmy SentiOne: Kamil Bargiel, Bartek Baziński i Michał Brzezicki ( firma jest liderem w monitoringu internetu w Polsce ).
Oto co powiedzieli :
„ Prowadziliśmy firmę zajmującą się stronami internetowymi.
W pewnym momencie stwierdziliśmy, że osiągnęliśmy sufit i nic więcej nie da się zrobić.
Chcieliśmy też wymyśleć coś, co będzie się sprzedawałoby na zasadzie abonamentu, a nie za każdym razem zaczynać poszukiwania klienta od zera „
Teraz rozumiesz o co chodzi ?
Jeśli spojrzysz na listę Forbsa znajdziesz tam ludzi, którzy to już dawno zrozumieli np. Zygmunt Solorz.
A teraz wyobraź sobie, że łączysz biznes, nieruchomości i internet ( czyli 3 drogi do bogactwa) a do tego potęgę dźwigni finansowej i siłę abonamentu ( nie mając przy tym konkurencji ).
Czyli tworzysz wartość/aktywa oraz dochód pasywny.
Co wychodzi ?
SUKCES ( lub jakkolwiek to nazwiesz ) !
A najciekawsze, że nie potrzebujesz do tego dużego kapitału a wszystko to zajmie TOBIE max. 2-3 lata…
Tak właśnie dzisiaj robi się biznes – dzisiaj, czyli w erze informacji i abonamentów.
- Published in Artykuły
Bądź inny – czyli jak drastycznie zwiększyć sprzedaż w nieruchomościach…
„ Bądź pierwszy, bądź śmiały, bądź inny „
Zasada odróżnienia się od innych jest znana w biznesie. Jeśli jesteś taki sam jak każdy inny w tłumie to nikt CIEBIE nie zauważy. Nie inaczej jest w nieruchomościach.
Postanowiłem to sprawdzić. Wysłałem zapytanie mailowe ( ze swoimi danymi kontaktowymi ) odnośnie poszukiwanej nieruchomości do wszystkich pośredników z danego terenu ( 50 ).
Niestety z moich obserwacji wynika, że wielu pośredników, developerów – ludzi związanych z nieruchomościami chyba o tej złotej zasadzie nie słyszało ( choć zdarzają się pozytywne wyjątki ).
Okazało się, że odpowiedziało ( mail ) tylko 5 tzn. 10 % z wszystkich do których wysłałem zapytanie ( czyli inaczej mówiąc 90 % mojego czasu na zapytania straciłem )
I to nie wszyscy w rozsądnym czasie – niektórzy dopiero po kilku dniach.
Znalazło się nawet kilku, którzy zadzwonili. W mailach lub w rozmowie tel. niektórzy z nich udowadniali, że tego, czego oczekuję nie da się zrobić.
Jeden taki, który zadzwonił ( po kilku dniach ), poinformował, że ma dla mnie dwie potencjalne nieruchomości.
Po wysłuchaniu go zapytałem, czy czytał uważnie maila, bo te, które mi zaproponował nie spełniały kryteriów.
Większość moich rozmówców, gdy chciałem już umówić się na wizytę, odmawiała tłumacząc się, że akurat w tych godzinach nie pracują. Niektórzy z tych z którymi udało mi się umówić – albo po wstępnej akceptacji odwoływali spotkanie albo kazali mi dostosować się do ich planu dnia !
I tutaj pytanie – o ile mogłaby wzrosnąć sprzedaż u tych osób, firm gdyby zastosowali pewne zasady które sprawdzają się znakomicie w każdej branży ?
O 10 %, 100% a może o 1000 % ?
Jestem pewien, że o 1000 %.
Czyli jeśli standardowo sprzedajesz 10 to po zastosowaniu zasad sprzedajesz 100 !
Inaczej mówiąc zarabiasz 10 razy więcej.
Ale dlaczego tak się dzieje – że ktoś potencjalnie zainteresowany zrobieniem biznesu z Tobą nie otrzymuje odpowiedzi ?
Przyczyn jest wiele m.in. :
– brak odpowiedniej organizacji
– ludzie zatrudnieni na etacie, którzy pracują w sprzedaży
– zbyt rzadki odbiór korespondencji
– etc, etc
Ale co ulepszyć, żeby osiągnąć te 1000 % zwiększonej sprzedaży
Jest jedna zasada – życie płaci dobrze za perfekcyjnie wykonaną pracę, ale płaci mało za pracę wykonaną dobrze.
A więc :
- Zawsze dotrzymuj słowa.
Jeśli obiecałeś wysłać maila za 2 h wyślij go za 5 min. Zadziwisz pozytywnie swojego potencjalnego klienta – podczas gdy inni w ogóle nie odpowiedzą albo odpowiedzą po wyznaczonym terminie. Z kim wolałbyś współpracować ( od kogo kupić ) ? Z tym kto ma świetny produkt ale trudno się z nim skontaktować czy z tym który produkt ma dobry ale w każdej chwili jest do Twojej dyspozycji ?
- Wprowadź zasadę – otwarte 24h/7 dni w tygodniu/365 dni w roku.
Mój mentor powiedział kiedyś : jeśli wprowadzisz tę zasadę Twoi klienci będą wiedzieli, że zawsze mogą na CIEBIE liczyć. Ale raczej nikomu nie przyjdzie do głowy dzwonić do CIEBIE o 3 w nocy więc możesz spać spokojnie ( zawsze jednak mają telefon w pogotowiu ). Jeśli z jakichś powodów nie chcesz lub nie możesz stosować tej zasady ( przecież każdy ma prawo do odpoczynku ) – zapłać komuś kompetentnemu kto będzie w pogotowiu np. od 18.00 do 6.00 ( mają tak np. policjanci, lekarze, lawieciarze czy serwisanci ).
Musisz wiedzieć, że nieodebrany telefon lub godzina później to strata pieniędzy.
Z kim wolałbyś współpracować ( od kogo kupić ) ?
Z tym kto ma świetny produkt, ale trudno się z nim skontaktować czy z tym który produkt ma dobry ale w każdej chwili jest do Twojej dyspozycji ?
- Dostosuj się do Twojego potencjalnego klienta – klient Twój szef
Czasy się zmieniły. To Ty masz dostosować się do klienta, bo to on jest Twoim szefem. Ludzie pracują dzisiaj o różnych porach dnia, mają inne sprawy na głowie. Jeśli klient może spotkać się w Tobą tylko w sobotę o 18.00 zrób to – dzięki temu kupi od CIEBIE.
- Podnoś swoje kompetencje
Śledź nowe trendy na rynku, nowe możliwości – czasy szybko się zmieniają. Jeśli nie będziesz się zmieniał wymrzesz jak dinozaury – nie od razu, ale powoli.
- Nie zatrudniaj – współpracuj
Podobno, gdy zniesiono niewolnictwo, ludzie bogaci w zamian wymyślili pracę etatową. Jeśli ktoś nie traktuje swojej pracy jak swojego biznesu nie będzie miał efektów. Wynagradzaj tylko za efekt nie za czas – wtedy efekty będą większe. Najlepszą formą współpracy jest współpraca : firma – firma
- Tnij koszty
Dzisiaj nieruchomości może sprzedawać każdy. Nie potrzeba do tego biur, licencji, dużej ilości pracowników itp. – które generuj a wysokie koszty stałe.
Wystarczy telefon i laptop. Dzięki temu, że nie będziesz miał wysokich kosztów stałych a zaoszczędzone pieniądze będziesz mógł wykorzystać do aktywnego działania – spotkań z klientami, które i tak w większości odbywają się w terenie, działania marketingowe ( zacznij korzystać z nowoczesnych narzędzi marketingowych, internetowych ). A jeśli będziesz potrzebował odpowiedniego miejsca na spotkanie to za cenę kawy masz wybór wielu świetnej klasy hoteli z obsługą, dostępem do prądu, wifi i WC.
- Odróżnij się od konkurencji
Stosuj dynamiczne a nie pasywne formy pozyskania kupujących ( nie rób tego co większość – wystawiająca ogłoszenie o sprzedaży nieruchomości ).
Działaj nieszablonowo, rób wszystko to, czego nie robi Twoja konkurencja. Używaj SKYPE, facebook – dzięki temu możesz być dostępny 24 h dla potencjalnego nabywcy.
- , Itd….
Jest jeszcze wiele zasad, które można zastosować i dzięki temu podnieść skokowo efekty.
Ale wystarczy wdrożyć kilka podanych wyżej a efekty twojego biznesu nieruchomościowego ( lub jakiegokolwiek innego ) przerosną Twoje oczekiwania.
ODBIERZ DARMOWĄ WIEDZĘ O INWESTOWANIU W NIERUCHOMOŚCI !
- Published in Artykuły
Franek z Rodziną na Swoim czyli 670 tys. rodzin z kłopotem
Franek z Rodziną na Swoim czyli 670 tys. rodzin z kłopotem
Ostatnio w mediach dużo szumu informacyjnego na temat kredytów w CHF.
Zamieszanie spowodowane jest oczywiście nagłym wzrostem kursu franka, ponieważ w 570 tys gospodarstw domowych skokowo wzrosła rata kredytu ( o 20-25 % ). Okazuje się, że część z tych kredytów przewyższa wartość nieruchomości ( pomimo, że kredyt jest spłacany od kilku lat ponieważ z jednej strony spadłą wartość nieruchomości z drugiej wzrósł kapitał do spłaty.).
Mam nadzieję, że CIEBIE to nie dotyczy – ale są na to rozwiązania ( czytaj poniżej ).
Oczywiście pojawiły się już pomysły „ polityczne „ jak tu pomóc tym osobom ( a raczej komu zabrać, żeby można było pomóc – bo rząd nie ma swoich pieniędzy ).
Sorry taki mamy w Polsce kapitalizm/socjalizm ( niepotrzebne skreślić ).
W związku z tą sytuacją pojawiło się wiele rad wszelkiej maści expertów jak tu pomóc. I nie będę ich tu opisywał bo pomysłów jest tyle ilu jest expertów.
A wyjścia są tylko dwa :
– płacić dalej ( jeśli stać kredytobiorcę)
– lub nie płacić ( jeśli nie stać ).
Proste przynajmniej w pierwszym rozwiązaniu. Gorzej z wykonaniem drugiego.
Najprostszym sposobem ( gdy się nie płaci ) jest ogłoszenie upadłości. Drugim ( jeśli kredytobiorca chowa głowę w piasek i nie płaci) jest komornik. Ale jeśli wartość nieruchomości jest mniejsza niż kredyt na niej to komornik i tak będzie ścigał do końca życia za pozostałą resztę ( taka mała przewaga banków nad kredytobiorcą w Polsce J )
Ale jest sposób który jest najlepszym z możliwych ( jeśli ktoś nie płaci lub chce pozbyć się nieruchomości której w tradycyjnym modelu nigdy nie sprzeda.)
I tu przychodzą z pomocą alternatywne/ kreatywne formy finansowania/zbywania nieruchomości.
Dzięki nim można pomóc każdemu ( kto oczywiście chce dać sobie pomóc) kogo nieruchomość jest mniej warta niż kredyt na niej – niezależnie od rodzaju nieruchomości.
Sposób taki jest świetną alternatywą – z jednej strony dla chcących pozbyć się przekredytowanych nieruchomości z drugiej zaś potencjalnych nabywców, którzy nie chcą lub nie mogą brać kredytu. I TY możesz na tym całkiem nieźle zarobić.
Ale o tym uczą na mądrych szkoleniach z nieruchomości – jeśli masz problem z taką nieruchomością ( lub masz dostęp do właścicieli takich nieruchomości ) napisz do mnie – być może będę w stanie pomóc albo będziesz mógł zarobić na takich transakcjach, które na pozór wydają się nieopłacalne.
W Polsce ostatnimi czasy banki pozbywają się złych kredytów ( transakcje opiewają na miliardy zł )a nabywcy ( fundusze sekuryzytacyjne lub firmy windykacyjne ) kupują je za ułamek wartości. Warto ukroić kawałek tego ogromnego tortu.
Ale jest jeszcze jedna grupa osób ( ich liczba za 4 lata przekroczy 100.000 ) która będzie miała ( lub zaczyna mieć ) jeszcze większe problemy. Ich rata kredytu wzrośnie aż o 50 % ( czyli 2 razy więcej niż osób z kredytem we franku ) . I jakoś cicho w mediach o tym.
Pewnie za 4 lata wybrańcy narodu będą mieli co robić – będą naprawiać ( za nasze pieniądze ) to co zepsuli.
A sprawa dotyczy osób, które wzięły kredyt w programie Rodzina na Swoim ( ciekawe nazwy wymyślają prawda ?). Program polegał na dopłatach pomniejszających miesięczne raty. Dopłata wynosiła bowiem połowę odsetek. Ale teraz niektórym dopłaty się kończą i raty drastycznie rosną ( przykład poniżej ).
| Jak zmieni się rata kredytu po zakończeniu dopłat RnS | |
| Rata pomniejszona o dopłatę | 624 zł |
| Rata bez dopłaty | 920 zł |
| Założenia: Kredyt na kwotę 200 000 zł na 30 lat z marża 1,1% | |
Źródło : bankier.pl
Mam nadzieję, że i ta sytuacja CIEBIE nie dotyczy.
A wszystkich których to nie dotyczy powinni się cieszyć – nie dlatego, że ich to nie dotyczy, ale dlatego, że na rynek wkrótce trafi ( i już trafia ) coraz więcej nieruchomości, których właściciele chcą się ich pozbyć ( z powodu drożejącego franka, braku możliwości spłaty, wzrostu raty itp. ).
I dzięki temu z jednej strony można im pomóc z drugiej zaś zarobić więc układ jest sprawiedliwy. ).
Wykorzystajmy ten czas na zbudowanie aktywów i osiągnięcie wolności finansowej…
- Published in Artykuły
Sukces w nieruchomościach czyli przepis na udane ciasto…
” Jeśli mielibyście zapamiętać tylko dwie rzeczy z naszego dzisiejszego spotkania to chciałbym, żebyście zapamiętali to, że… jeśli chcecie być za kilka lub kilkanaście lat bardzo majętni to pamiętajcie, że najlepsze inwestycje jakie można poczynić na kuli ziemskiej to inwestycje w swoją wiedzę oraz w ziemię!”
Anthony Robbins.
Dzisiaj krótko o tym co, ważne niezależnie od tego w jakiej branży działasz.
Po co to piszę ?
Żeby pokazać CI, że Ty możesz osiągnąć zdecydowanie więcej niż ja ( a może już to osiągnąłeś – jeśli tak to koniecznie napisz do mnie – lubię uczyć się od lepszych od siebie )
Jest jeden warunek – musisz chcieć.
Jeśli jesteś zmotywowany tak jak ja kiedyś – gdy chciałem zmienić swoje życie na lepsze ( i życie innych ludzi ) to znaczy, że jesteś w dobrym miejscu.
Teraz wystarczy podjąć tylko działanie….
Z sukcesem ( wolnością finansową ) jest jak z przepisem na pieczenie ciasta.
Jeśli chcesz pierwszy raz upiec ciasto najpierw musisz zgromadzić odpowiednie składniki. Ale żeby zgromadzić składniki musisz mieć przepis ( system ).
Niewiele jest jednak osób, które tylko dzięki temu, że miały przepis ( system ) same nauczyły się piec dobrze ciasto. Bo z książki ( dostępu do samego systemu ) nie nauczysz się piec ciasta ( tak samo jak z książki nie nauczysz się pływać czy jeździć na rowerze ). Potrzeba jeszcze praktyki i odpowiedniego mentora ( w przypadku ciasta – babcia, mama -osoby, która piekła już ciasto setki razy i doskonale wie jak się to praktycznie robi aby efekt był zadowalający).
Następnie musisz zmieszać składniki w odpowiedniej kolejności i odpowiednich proporcjach.
Jeśli składniki będziesz dodawał w nieodpowiedniej kolejności i proporcjach ( np. na chybił trafił ) to na pewno ciasto się nie uda.
Załóżmy, że zrobiłeś wszystko jak należy i miałeś obok siebie mentora. Ciasto się udało ( jest sukces ).
Wiesz, co teraz robi większość ludzi ?
Większość mówi : wiem już jak to się robi zrobię to teraz po swojemu. I wtedy efekt okazuje się mizerny. Musisz zrobić setki ciast żeby dojść do perfekcji ( najlepiej pod okiem mentora ).
Ok. – potrafisz już piec doskonałe ciasto ( i załóżmy, że chcesz na nim zarobić tak jak na nieruchomościach ).
I tutaj większość ludzi znowu robi błąd.
Stara się sprzedać ciasto ( dzieląc na kawałki ). Nawet, jeśli się to uda to kwota zysku jest niewielka.
Problem tylko w tym, że mało, kto kupi je od CIEBIE – ponieważ nie wie jak smakuje i czy rzeczywiście jest dobre ( i czy jest tego warte ).
Najlepiej gdybyś upieczone ciasto po prostu rozdał za darmo ( w kawałkach ) – pomimo tego, że kosztowało ono CIEBIE dużo czasu, energii, nauki i pieniędzy.
Rozdaj je osobom które chcą go spróbować ( przyznasz, że zdecydowanie chętnie ktoś weźmie od CIEBIE kawałek za darmo niż płacąc ).
Jeśli będzie im smakowało powiedz im gdzie mogą je kupić – albo lepiej zapytaj czy nie znają kogoś, kto też chce spróbować za darmo.
Dzięki temu dostaniesz zlecenia na setki ciast i będziesz mógł zarabiać dziesiątki, setki razy więcej.
Zastosuj strategię – daj aby otrzymać.
Z sukcesem jest podobnie.
Zapytaj siebie ile zarabiasz na godzinę.
Celebryci, szkoleniowcy, znani ludzie za 1h pracy ( występ na scenie) biorą od kilku do kilkudziesięciu tys. zł.
Czy są od CIEBIE młodsi, lepiej wygimnastykowani, mądrzejsi ?
Oczywiście, że nie – po prostu mają system.
Chciałbyś zarabiać więcej od nich ? Czy jest to w ogóle możliwe ?
Czy możliwe jest żebyś zarobił w 1h tyle ile większość osób w Polsce zarabia przez rok lub nawet 2 lata ?
Oczywiście, że jest to możliwe– dzięki systemowi ( przykładowi z przepisem na ciasto ).
Gdy go zastosujesz oprócz tego, że będzie zarabiał więcej to jeszcze dobrze będziesz się przy tym bawił ( i uczył się w międzyczasie – bo człowiek najlepiej uczy się poprzez działanie ). A zlecenia ( na ciasto czy cokolwiek innego ) same będę do CIEBIE przychodziły.
To jest właśnie system….
Mój serdeczny znajomy Michał Konieczny ( inwestor w nieruchomości, coach, autor książek o inwestowaniu ) napisał kiedyś :
“Aby uzyskać wolność finansową, wszystko czego potrzebujesz to prosty system, który nie będzie wymagał wysokich, ale niskich nakładów oraz który zapewni długofalową stopę zwrotu wyższą niż inne dostępne inwestycje.
Stawanie się zamożnym nie jest trudne, wymaga tylko powtarzania ciągle tych samych drobnych rzeczy przez dłuższy czas. Można stać się wolnym finansowo uzyskując regularnie od 250 zł do 400 zł co miesiąc, z każdej dokonanej transakcji w nieruchomość. „
Ja dodałbym jeszcze – rób to, czego się boisz, i rób to tak długo, aż uzbierasz całą serię osiągnięć.
Jeśli potrzebujesz prostego systemu ( z którego korzystam, korzysta nawet kilku milionerów ), a który nie wymaga wysokich nakładów oraz który zapewni długofalową stopę zwrotu wyższą niż inne dostępne inwestycje bądź tutaj – …
P.S. To nie praca czyni wolnym, tylko brak konieczności pracowania.
ODBIERZ DARMOWĄ WIEDZĘ O INWESTOWANIU W NIERUCHOMOŚCI !
- Published in Artykuły
Czy w Polsce nie ma zmotywowanych sprzedających ?
Jednym z warunków udanej inwestycji w nieruchomości jest motywacja sprzedającego ( skłonność do negocjacji ). I nie chodzi tutaj tylko o możliwość obniżenia ceny.
Jeśli oglądasz czasem amerykańskie filmy to możesz zauważysz coś, czego w Polsce praktycznie nie ma.
W tej rozwiniętej demokracji ludzie wiedzą, że muszą się wyróżnić żeby udało im się szybko sprzedać nieruchomość.
Widziałeś na pewno kiedyś takie oto obrazki z ulic w USA :
( tłum : „ finansowanie przez właściciela, bez pośrednictwa banku )
Albo taki :
( tłum : „ dom na sprzedaż, zmotywowany sprzedający „ )
Czy widziałeś coś podobnego w Polsce ? Bo ja nie.
Widzę tylko standardowe banery/ogłoszenia/bildordy w stylu : „ sprzedam mieszkanie 79 m2, tel……”
A najwyższą formą wyróżnienia, jaką widziałem było „ kupujący nie płaci prowizji „.
Przyznasz, że taki sposób prowadzi donikąd.
Wynika to oczywiście z wielu powodów [getall-lock id=”719″]( brak znajomości copywritingu, brak znajomości alternatywnych sposób finansowania etc, etc ). Powody, można by mnożyć.
Szkoda tylko, bo gdyby podpatrzyć sposoby sprzedaży/ finasowania z bardziej rozwiniętych krajów ( które działają również u nas ) to rynek nieruchomości wyglądałby zdecydowanie inaczej.
Na pewno proporcje zakupowe/finansowania ( gotówka, kredyt, inne alternatywne formy finansowania) zdecydowanie przesunęłyby się w stronę „ alternatywnych form „ jakie występują choćby w USA. I dzięki temu nie byłoby tylu windykacji bankowych z nieruchomości, zadłużeń a nieruchomości sprzedawały by się ( i kupowały ) zdecydowanie szybciej ( bez potrzeby posiadania dużej gotówki ani pośrednictwa banku ).
Ale czy to znaczy, że w Polsce nie ma zmotywowanych sprzedających ?
Oczywiście, że są. Jest ich nawet bardzo dużo. Ale w Polsce demokrację mamy dopiero od 25 lat. I mamy inną mentalność. Poza tym ( jak dzisiaj czytałem ) wolimy kupić telewizor niż dobrą książkę czy szkolenie.
Dodatkowo możesz ich nie zauważać, ponieważ brakuje CI wiedzy lub umiejętności nawiązywania relacji ( komunikowania się, przekonywania do własnych racji, wywołania potrzeby, przedstawienia korzyści ).
I najważniejsza kwestia – ZMOTYWOWANYCH KUPUJĄCYCH NIE WIDAĆ ( na pierwszy rzut oka )!
Idealnie byłoby gdyby to oni sami zgłaszali się do CIEBIE a nie żebyś TY ich poszukiwał prawda ?
Nie widać ich, ponieważ nie chcą chwalić się problemami lub nie znają innych sposobów sprzedaży.
Zauważyłem ( i potwierdzają to również niektóre osoby z rynku nieruchomości ), że my Polacy ( generalizując ) nie chcemy robić czegoś co jest poza naszą strefą komfortu – coś czego nigdy nie robiliśmy. Radzimy się też tzw. niekompetentnych doradców. Przywiązujemy się też psychicznie do nieruchomości i stosujemy zasadę – sam stracę, ale drugiemu nie dam.
Gdybyś wziął pierwszą lepszą gazetę z ogłoszeniami sprzedaży nieruchomości to znalazłbyś sporo zmotywowanych sprzedających. Ale w ogłoszeniach tego nie widać ! Nie znajdziesz nagłówków w stylu : dom na sprzedaż, zmotywowany sprzedający, czy finansowanie przez właściciela, bez pośrednictwa banku. Takie informacje trzeba dopiero pozyskać, wykreować sobie taką transakcje. Poza tym serwisy z ogłoszeniami nie mają pewnych funkcjonalności które pozwalałyby na niestandardowe opisy, sposoby finansowania.
A tutaj mam prezent dla CIEBIE – Jak znaleźć kupujących za gotówkę i zmotywowanych sprzedających ( wersja ang. ).
ODBIERZ DARMOWĄ WIEDZĘ O INWESTOWANIU W NIERUCHOMOŚCI !
- Published in Artykuły
WZ vs plan zagospodarowania…
Dzisiaj słów kilka o planowani przestrzennym w Polsce.
Spotykając się z inwestorami zauważyłem, że duża część ich pytań dotyczy właśnie tego aspektu ( wynika to chyba często z niezrozumienia tematu ).
Jest to temat rzeka – ale poniżej chciałbym zwrócić uwagę na kilka najważniejszych aspektów.
A więc jeśli zajrzeć do Wikipedii i poczytać na temat decyzji o warunkach zabudowy znajdzie tam takie oto wyjaśnienie – cytuję : „ Pierwotnie w zamierzeniu ustawodawcy decyzja o warunkach zabudowy miała być instrumentem pomocniczym, stosowanym jako wyjątek na obszarach, gdzie nie ma planu. Przyjętym standardem w krajach o wysokiej kulturze planistycznej jest bowiem, że jeżeli nie obowiązuje plan, to nic na danym obszarze nie może zostać zbudowane. Jednak w związku z niewielkim pokryciem terytorium kraju planami zagospodarowania polski ustawodawca wyszedł z założenia, że takie rozwiązanie doprowadziłoby do paraliżu inwestycyjnego i wprowadził decyzję o warunkach zabudowy w takiej formie, w jakiej istnieje obecnie. Tym samym stała się ona głównym instrumentem planowania przestrzennego w Polsce. „
I dalej
” Równocześnie brak jest wyraźnej podstawy prawnej dla odmowy wydania decyzji, nawet jeśli nie jest ona zgodna (narusza ustalenia) studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego – nie jest ono aktem prawa miejscowego i nie może być podstawą wydania decyzji administracyjnej. Często spotykaną patologią jest w związku z tym blokowanie opracowania planu zagospodarowania przez inwestorów po to, by uzyskać zgodę na zabudowę sprzeczną ze studium, w drodze decyzji WZ, co nie byłoby możliwe, gdyby obowiązywał plan miejscowy. „
Opracowanie planów zagospodarowania przez gminy nie jest obowiązkowe.
Według szacun















